...oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem

Piątkowo

Dzień urlopu, aby się wykurować. Nie spałam długo (do 9:00). Lubię sobie czasami zrobić taki dzień przestoju. Wszystko dookoła mnie spowalnia… 

O 16:00 była kolęda… podyskutowaliśmy sobie co nieco na temat mojego staropanieństwa ;) Ksiądz Przemysław sypał argumentami za małżeństwem, a ja przedstawiałam mu szarą rzeczywistość – czyli to co widzę u znajomych par ;) Na koniec pełen kompromis :D  - trzeba wierzyć w cuda ;)
Tak więc, życzył mi wspaniałego męża… hmm…

Zadzwonił mój poprzedni głównodowodzący. O rany tak dawno ze sobą nie rozmawialiśmy. Miło było pogadać. Zajęło to nam półtorej godziny… a podobno to kobiety są gadułami ;)

Dzisiejszy dzień zaliczę do udanych :D a i na TVN „Władcy pierścieni: Dwie wieże” jak miło :D